Info
Więcej o mnie.
Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Maj8 - 43
- 2012, Kwiecień4 - 20
- 2012, Marzec4 - 30
- 2012, Luty7 - 51
- 2012, Styczeń3 - 35
- 2011, Grudzień4 - 20
- 2011, Listopad7 - 47
- 2011, Październik8 - 34
- 2011, Wrzesień5 - 27
- 2011, Sierpień5 - 33
- 2011, Lipiec16 - 57
- 2011, Czerwiec21 - 81
- 2011, Maj20 - 97
- 2011, Kwiecień18 - 87
- 2011, Marzec17 - 95
- 2011, Luty3 - 24
- 2011, Styczeń5 - 38
- 2010, Grudzień9 - 51
- 2010, Listopad5 - 36
- 2010, Październik8 - 39
- 2010, Wrzesień7 - 41
- 2010, Sierpień7 - 33
- 2010, Lipiec19 - 69
- 2010, Czerwiec17 - 66
- 2010, Maj14 - 64
- 2010, Kwiecień15 - 97
- 2010, Marzec13 - 117
- 2010, Luty7 - 87
- 2010, Styczeń10 - 108
- 2009, Grudzień7 - 54
- 2009, Listopad14 - 13
- 2009, Październik25 - 8
- 2009, Wrzesień21 - 12
Dane wyjazdu:
8.90 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:14.0
Podjazdy:- m
nie cierpię ryżu!!!
Wtorek, 15 maja 2012 · dodano: 15.05.2012 | Komentarze 4
Marchewkę za to lubię :)Marchewkę już zjadłam - była pyszna. Ryż zjem (wrrrrr...) - pomimo, że podniebienie me darzy go uczuciami wybitnie negatywnymi; mój żołądek jednakże wypowiada się o nim w superlatywach (grrrrr...). Organ ów zażądał tego dziwnego zboża. Podejrzewam co mi zaszkodziło, i co się jeszcze dołożyło w formie gwoździa (tego ostatniego ;P), ale się nie przyznam ;P
I jakem rzekła pani sklepowej - przez miłosierdzie (szczątkowe - nie ukrywajmy tego faktu ;P) dla samej siebie, nie powiem co myślę o wybraniu się rowerem na pocztę w takim stanie ;P

Ścieżka po deszczu© alistar
Kategoria: hardcore ;P, Kwantowanie czasu ;D, Sklep i takie tam ;)
Dane wyjazdu:
8.00 km
1.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:13.0
Podjazdy:- m
to takie końskie zaloty?
Sobota, 12 maja 2012 · dodano: 12.05.2012 | Komentarze 4
Tak się trzecim torem zastanawiam...Bo nie zdarzyło mi się widzieć aby kobieta/y jadąc samochodem, pokrzykiwała/y coś do faceta/ów na rowerze/poboczu (od kumpli też o takich zjawiskach nie słyszałam). A przedstawiciela/i płci męskiej nie raz w takiej sytuacji widziałam i słyszałam. Dziś dwa razy wyprzedzał mnie ten sam dostawczak, i za owym drugim razem zarejestrowałam, że dźwięki wydawane (już po raz kolejny) przez pasażera są w moją stronę skierowane. Nie, nie chodziło, że jakiś niedozwolony czy głupi manewr robię. Ot, tak, ów przedstawiciel subgatunku męskiego sobie w moją stronę pokrzykiwał.
No cóż...
Kategoria: Nie przypisana.
Dane wyjazdu:
0.30 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
Podjazdy:- m
kocham maszyny! :P
Piątek, 11 maja 2012 · dodano: 11.05.2012 | Komentarze 8
Nadejszła Wiekopomna Chwiła!Zrobiłam to!
Ale zacznijmy może od początku...
Jakoś niedawno naszła mię myśl, coby usprawnić Garkotłuka. Bo sensownie się nim jeździ. Ostatnio dzielny wyrobnik dostał koszyczek na bagażnik, a dziś był kolejny dzień zmian jego wyglądu.
Otóż wymyśliłam sobie, iż przednie jego koło musi być na szybkozamykacz... :P Wczoraj nabyłam niezbędne części. Dziś ustawiłam Garkotłuka, zgromadziłam narzędzia (odkrywając przy okazji, gdzież to zapodziano mój multiklucz :P), koła od Jaszczura, tudzież opony.
Słonko nie oszczędzało się, i w efekcie smar w piaście zrobił się... mniej gęsty ;P w wyniku którego to zdarzenia kuleczki łożyska zaczęły opuszczać nakazane im miejsce :P
Kuleczki znalazłam, odczyściłam, na właściwym miejscu osadziłam.
Nakrętki, konusy i inne takie, najpierw (siłą woli, oraz częściowo narzędziami zastępczymi) odkręciłam, a następnie przykręciłam z powrotem, i to we właściwej pozycji :P
Opony i dętki były zdejmowane, zakładane, poprawiane, a niektóre nawet pompowane. I to skutecznie :P
W piaście wpierw były luzy, a następnie coś wręcz przeciwnego :P (ale z tym, wieczorem, pomógł mi Coda.
Przejazd "techniczny" wykazał sprawność roweru ;)
Teraz czas na tylne koło ;)

Natura nie-martwa ;)© alistar
Kategoria: Nie przypisana.
Dane wyjazdu:
12.07 km
1.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
Podjazdy:- m
Rower:Chmurka vel Albinos
na hamulcu :P
Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 5
Tak to jest, jak się jest... zaspanym ;P i za późno zlokalizuje się źródło hałasu i niezwykle uciążliwej jazdy ;PZakupy papiernicze zrobione, leki odebrane ;)

Zieleń ponoć uspokaja ;)© alistar
Kategoria: Kwantowanie czasu ;D, Sklep i takie tam ;)
Dane wyjazdu:
11.92 km
3.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:12.0
Podjazdy:- m
masakra
Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 3
Totalna masakra.Z "plusów": udało się kupić butapren.
Wieczorem padłam. Zasnęłam nie wiem kiedy.

W zieloności się skryć...© alistar
Kategoria: Sklep i takie tam ;)
Dane wyjazdu:
10.15 km
0.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
Podjazdy:- m
bezowocne polowanie na butapren ;P
Sobota, 5 maja 2012 · dodano: 05.05.2012 | Komentarze 8
Nic to. Trzeba będzie akcję powtórzyć po niedzieli ;)Garkotłuk dostał koszyczek na bagażnik :D
Tak nieśmiało przypomniałam, co obiecany miałam rowerowy gadżecik za dzielność w wakacje ;P
Koszyk sprawił się rewelacyjnie :)

W świecie Minimków ;)© alistar

Wariacja na temat zieleni i fioletu© alistar
...W oczach, w mózgu, w emocjach jeszcze piaszczyste leśna pagórki sprzed dwóch dni...
Kategoria: Sklep i takie tam ;)
Dane wyjazdu:
10.67 km
10.00 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
Podjazdy:- m
Rower:Chmurka vel Albinos
skrótem ;)
Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 5
A było to tak: od dnia poprzedniego korciło mnie wypróbować wypatrzony skrót. Najlepiej w towarzystwie ową degustację w terenie przeprowadzić.Aliści młody humorki miał, nic mu nie pasowało, propozycje były nieodpowiednie lub w niewłaściwy sposób składane... i w efekcie obie z młodą na rowery wsiadłyśmy, i przed siebie pojechałyśmy.

Chwila przerwy...© alistar
Pierwsza dłuższa wyprawa młodej na kołach 24''. Rower (miejscowy) wyłącznie z przednim hamulcem, koło tylne kreślące w przestrzeni wariację na temat wstęgi Mobiusa, chrzęsty dobywające się regularnie z okolic okołopiastowych, i przerzutka działająca przy dużej dawce uporu...
Zaliczałyśmy wszystkie napotkane ambony ;)

Wysoko siedzi - daleko widzi ;)© alistar
Nie tylko ambony, zresztą ;)

Krasnoludka na pniaku ;)© alistar
Największy szacun jednakże młoda zdobyła po pokonaniu gliniastego zjazdu, na którym ja (na sporo lepszym rowerze, ze sprawnymi hamulcami, z większym doświadczeniem) poległam :P. Psychika urządziła mi pisk pod czaszką :P
A młoda była super dzielna :)
PS
Skrót okazał się... tradycyjnie "nieskrótem" ;)
Kategoria: Rodzinnie, W poszukiwaniu ścieżek
Dane wyjazdu:
15.31 km
14.50 km teren
b/d. h
b/d. km/h:
Maks. pr.:- km/h
Temperatura:-
Podjazdy:- m
Rower:Chmurka vel Albinos
...w pierwszą lepszą ścieżkę...
Środa, 2 maja 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 6
Rodzina udała się na zwiedzanie MRU, a ja... teoretycznie miałam ( z braku mapy) powtórzyć zeszłoroczną krótką wycieczkę, jednakże nie byłabym sobą, gdybym nie odbiła w pierwszą ścieżkę, jaka się pojawiła ;PSłoneczko świeciło, wietrzyk wiał, świat wydawał się lipcowo wakacyjny, duch zaczął odczuwać, że żyje... mogłabym jechać długo, długo...
Musiałam wracać do psa, zamkniętego samotnie w domu...

Wystarczy odrobina gleby...© alistar

Kościół w Goraju - ściana frontowa© alistar

Kościół w Goraju - drzwi od zakrystii© alistar
Kategoria: Kwantowanie czasu ;D, W poszukiwaniu ścieżek